Sklep Wędkarski WEDKARZ.PRO
Sklep wędkarski dla profesjonalistów
794 790 321

Sandacz, dla wielu cel numer jeden wędkarskich wypraw. W jego poszukiwaniu wielu z nas gotowi są pokonać setki kilometrów, by na kiju poczuć tego magicznego „pstryka” oznaczającego branie. Jest ona niezwykle przebiegła a zarazem ostrożna, porównywana często do lisa, który poluje i czyha na swoją ofiarę. Czy przełom czerwca i lipca może być dobrym okresem do spróbowania swoich sił z mętnookim? W ostatnim czasie miałem okazję się o tym przekonać.

Wielu z nas miesiące letnie kojarzą się często z tłumem ludzi nad wodą. Rzeczywiście w wielu przypadkach tak jest i w większości przypadków pozostaje nam szukać miejsc, gdzie ludzi mniej. Gdzie szukać sandaczy? Ciekawa opcją wydają się właśnie powyrobiska. To ciekawe wody, o urozmaiconym dnie, głębokości, wymagające lepszego ich poznania. Stawiają wędkarzowi wyzwanie, na które warto odpowiedzieć, a nagrodą na pewno będą piękne ryby i niezapomniane emocje. W ostatnim czasie odwiedziłem łowisko, które powstało po dawnej kopalni piasku. Jest to niewielka woda, gdzie przy obecności kilku wędkarzy jest trudność ze znalezieniem  miejscówki do porzucania. Jednak jeśli ich nie ma, to mamy pole do popisu. Woda specyficzna, ze zmienną głębokością, uskokami dna, podwodnymi górkami. Na pierwszy rzut oka widać, że musi być drapieżnik. Taktyka łowienia jaka przyjmuje, to oczywiście spinning. O tej porze roku oczywiście szanse na sandacze są przez cała dobę, jednak ja nastawiam się na to, ze będą zerować wieczorem i zaraz po zapadnięciu zmierzchu. Nie przyjeżdżam na łowisko wcześniej niż około 30 minut przed zachodem słońca. Po pierwsze nie pokazuje innym obecnym na łowisku, ze nastawiam się na drapieżnika. Robię to z prostej przyczyny, nie chce mieć tłoku ludzi w kolejnych dniach. Po drugie, kilka chwil przez zachodem słońca jest możliwość obserwacji wody tym samym pierwszych oznak żerowania mętnookiego. Tego typu łowiska to często wody o małej powierzchni, nie chce pojawiać się także na łowisku wcześniej by bez potrzeby tłuc przez godzinę czy dwie przynętą o wodę. Sandacz jest ostrożną rybą i płochliwą. Nastawiam się konkretnie na daną porę dnia i tego się trzymam. Co do sprzętu to pewnie każdy z nas ma swój ulubiony zestaw. Ja nie przesadzam, lubię łowić na lekko. Dla każdego na lekko oznaczać co innego. Pod moje potrzeby to kij 2.70m o cw. 3-14, ale stosunkowo szybki. Na kołowrotku pletka 0.08mm. Moje łowisko ma od 1 do 4.5 metra głębokości. Preferuję łowienie na gumy. Zbroje je w główki jigowe o gramaturze miedzy 5 a 10 gram. Wszystko należy od aktywności sandaczy. Oczywiście łowie w opadzie. Jeśli chce mieć wolniejszy opad stawiam na mniejsze główki, jeśli chce mocniej, agresywniej ostukiwać dno, wówczas daje te cięższe. Pewnie jesteście ciekawi jakich gum używam. Zanim wskaże kilka modeli, dodam że najwięcej brań mam na modele o wielkości około 10 cm. W swoim pudełku posiadam modele w zasadzie dwóch firm – Relaxa i Savage Gear. Nie będę może opisywał wszystkich modeli ale wskaże po jednej serii, jak dla mnie idealnie nadającej się na sandacze, w zasadzie na każdej wodzie. Z Relaxa polecam model Ohio. Są to gumy smukłe (w moim przekonaniu takie na sandacze być powinny) dające możliwość dalekiego rzutu, nie stawiające oporów  powietrzu. Świetnie pracują na lżejszych jak i cięższych główkach. Jeśli pomyśleliście, że od Savage Geara napiszę o Canibalach, to jesteście w błędzie. Dla mnie fajnymi sandaczowymi gumami są modele z serii 3D Fat Minnow T-tail. Świetnie radzą sobie w opadzie. Kilka słów o taktyce. Tu nie ma złotego środka. Zaczynamy przed zmierzchem, kończymy wtedy gdy nam się znudzi. Znam osoby, które łowią przez całą noc z dobrymi efektami. Tak naprawdę nie wiemy kiedy sandacz ruszy na żer. Więc wszystko zależy od naszej wytrwałości.

Jeszcze kilka słów o sposobie prowadzenia. Jedno podbicie, opad, dwa podpicia opad, podbicia kołowrotkiem. Trudno jednoznacznie wskazać, który sposób jest najlepszy. Trzeba próbować i być kreatywnym. Sandacze w naszych wodach widziały wiele i są przyzwyczajone do pewnych rzeczy. Warto więc być nad woda kreatywnym, by zwiększyć swoje szansę na końcowy sukces.

Kategoria: Poradniki

Ostatnio na kanale wędkarz.pro

»

Reklama

Szukasz prezentu
dla wędkarza?

Sprawdź nasze wyjątkowe propozycje

Nie wiesz co kupić?
Zadzwoń lub napisz do nas.
Doradzimy.

Odwiedź nas na wedkarz.pro/radom

Szybki kontakt:

794 790 321

pomoc@wedkarz.pro

8:00 - 16:00