« wstecz

Blog wędkarski » Boleniowe woblery Jacka Mirowskiego

Pochodzę z miejscowości Ciepielów , który położony jest nad malowniczą rzeką Iłżanką należącą niegdyś  do najczystszych rzek w Polsce , zasobną jeszcze przed działaniami melioracyjnymi w różne gatunki ryb począwszy od miętusów a skończywszy na okazałych brzanach , kleniach i szczupakach . To tu zaczęła się moja przygoda z wędkarstwem i trwa już blisko 20 lat . Pierwsze ryby jeszcze  jako dzieciak łowiłem na wędkę wykonaną z leszczyny do której przywiązany był kawałek żyłki i haczyk , pierwsze znaczki w Karcie wędkarskiej miałem już w 1995r . Zaczynałem od wędkarstwa spławikowego łowiąc karasie na pobliskich stawach . Z biegiem czasu moje hobby przeradzało się w coraz silniejszą pasję gdzie odkrywałem nowe metody połowów takie jak feeder i spinning. Od kilku lat  jestem całkowicie związany z wędkarstwem spinningowym . Tworzeniem woblerów zajmuje się zaledwie od 3 lat a zaczęło się od tego , że straciłem 2 woblery boleniowe jednego ze znanych Twórców przynęt, nie miałem nawet okazji zobaczyć ich pracy ponieważ zostały zerwane w pierwszych rzutach . Po tej stracie postanowiłem , robić własne woblery. 




Początki mojej "woblerozy" nie były łatwe, wiedzę odnośnie wykonania wabika od strony technicznej miałem praktycznie zerową. Zaczynałem od strugania małych woblerków kleniowych z drewnianych klocków córki . Przynęty te nie posiadały oczu , stelaże wykonywałem ze spinaczy biurowych , całość malowałem farbami plakatowymi zaś stery wycinałem z plastikowych pudełek po płytach CD. Do nowego hobby ciągnęło mnie coraz bardziej , powstawały coraz to inne modele - Wobleroza stała się wobleromanią. Kolejnym klockiem na którym szkoliłem swoje rzemiosło był kawałek drewna lipowego. Z czasem próbowałem tez rzeźbić w balsie jednak ten materiał okazał się dla mnie zbyt delikatny i trudniej dostępny dlatego pozostałem przy drewnie lipowym . Strugałem przynęty kleniowe i większe juz wabiki szczupakowe. Z lipy wystrugałem też swój pierwszy wobler boleniowy - kształt zbliżony był do zwykłego patyka , pomalowanego na zielono . Wobler ten wyskakiwał z wody i nie pracował . Nie zniechęciło mnie to jednak i próbowałem dalej. Metodą prób i błędów zacząłem kombinować z ołowiem , dobraniem odpowiedniego steru , kształtem przynęty i nad pracami wizualnymi wabika. Najtrudniejszym zadaniem było rozmieszczenie balastu w odpowiednim miejscu  , po kilkunastu próbach, zmarnowaniu dużej ilości korpusów w końcu udało się i wobler zaczął pracowac na tyle dobrze aby prowokować i zmuszać do ataku Bolenie.


Obecnie w mojej pracowni powstają woblery kleniowo - jaziowe  , szczupakowo - sandaczowe , okoniowe i przede wszystkim woblery Boleniowe , w te ostatnie wkładam największy nacisk ponieważ uwielbiam łowić właśnie Bolenie i tym rybom poświęcam najwięcej czasu. Pamiętam dokładnie jak pojechałem na Wisłę z pierwszą partią ręcznie wykonanych przynęt. W ciągu zaledwie 15 minut złowiłem dwa Boleni 69cm i 71 cm . Wabiki okazały się skuteczne. Pokazały już swój pazur  łowiąc  piękne Rapy w różnych regionach Polski . Mają też na koncie wśród moich znajomych kilkanaście życiówek , zazwyczaj były to osoby , które nigdy nie złowiły tej jakże pięknej ryby. Wszystkie moje przynęty  wykonane są z drewna lipowego . stelaż poprowadzony jest przez cały korpus , woblery przechodzą podwójną impregnację co jest bardzo ważne i zabezpiecza je przed negatywnym działaniem wody. Do malowania nie stosuję areografu , większość przynęt oklejam folią aluminiową w której wytłaczam coś w rodzaju łuski dlatego korzystam tylko z akrylowych farb w sprayu. Całość zalewam dziesięcioma warstwami lakieru parkietowego , każda warstwa nakładana jest co 12 godzin . Do tworzenia woblerów nie używam specjalistycznych narzędzi , w całości wykonuję je ręcznie.


Z  początkiem kwietnia łowię głównie w małych rzeczkach klenie i jazie stosując małe woblerki do max 4cm typu "Gremlin" prowadzone wolnym tempem , jest to taka rozgrzewka przed zbliżającą się majówką od której zaczynam łowić najbardziej fascynujące mnie ryby - Bolenie. Uganiam się za nimi przeważnie na odcinkach lubelskiej Wisły . W wyprawach wędkarskich często towarzyszy mi brat , również zapalony wędkarz , razem ze mną testuje nowe modele przynęt, często omawiamy pewne kwestie odnośnie pracy i kształtu woblera i co najważniejsze dzielimy się doświadczeniem jakie zdobywamy łowiąc  w tej pięknej dzikiej rzece.  Bolenie to bardzo wybredne i ostrożne ryby dlatego do każdej miejscówki staram sie podchodzić jak najbardziej dyskretnie i bezszelestnie . Zaczynam od obławiania wszelkiego rodzaju główek,  opasek , ostróg , miejsc z zawalonym drzewami , przynętę podaję w warkocze , zawirowania wody czy wstecznych prądów czyli w takie miejsca,  które podejrzewam że mogą być patrolowane przez Bolenia.  W porze wiosennej stosuję przynęty do max 7cm ( "Tajfun" , "Little Bleak" , "Panic Bleak" ) zwijając  je szybkim tempem tuż pod powierzchnią wody . Natomiast w porach późno jesiennych przy połowie tego drapieżnika zmieniam nieco taktykę. Z racji tego że te ryby zaczynają żerować już w głębszych partiach wody na agrafkę zapinam ciężkie wabiki typu "Klamka" 8cm lub model "Tajfun DL" , po wyrzucie przynęty pozwalam jej swobodnie opaść w głębiny po czym  ściągam wabika wolnym lub średnim tempem.  Polecam stosować przypony wolframowe gdyż częstym  przyłowem może okazać się sum lub szczupak .




Z tworzeniem woblerów  tak jak wspomniałem na wstępie nie zajmuję się długo, jednak wabiki wykonywane w  tak krótkim czasie pokazały , że potrafią przechytrzać piękne ryby , dodaje mi to chęci do dalszego działania i tworzenia nowych wzorów. Lurebuilding jest  tym co lubię robić , podobnie jak wędkarstwo, dalej się uczę , zdobywam nowe doświadczenia i przede mną jeszcze wiele możliwości. Moje woblery docenili już wędkarze z całej Polski. Do dziś docierają do mnie zdjęcia potwierdzające skuteczność moich wabików. Przynęty staly się na tyle skuteczne aby stanąć w szranki z najlepszymi w spinningowych Mistrzostwach Świata 15r w Irlandii


Do zobaczenia nad wodą !  Z wędkarskimi pozdrowieniami  Mirowski Jacek 



Polecane produkty:



Copyrights © 2014 - 2017 wedkarz.pro | projekt i wykonanie: gqim.com